Nowy etap

Nie pierwszy raz organizowałem spotkanie z moimi czytelnikami, ale teraz śmiało mogę stwierdzić, że to najlepsze, co może być, mam na myśli uczucie, gdy od kilku lat tworzy się zloty, na które przychodzą w większości te same osoby i widzisz, jak bardzo się zmieniają - dojrzewają. Z dzieciaków, które piszczały i wstydziły się o cokolwiek zapytać, na osoby wkraczające w dorosłe życie, dojrzali nie tylko pod względem wieku czy wyglądu, ale też psychicznie. To takie moje duże dzieciaki - w większości córki ^^
Tym razem mogliśmy pójść na piwko, posiedzieć, pośmiać się i pogadać na różne tematy.
 Oczywiście to nie oznacza, że chce by tylko przychodziły dojrzałe osoby, bo takie kochane dzieciaczki też miło zobaczyć i przytulić.

Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, jak zajebiście jest sprawić uśmiech na twarzy ludzi, którzy zżyli się z moją wirtualną postacią. Przychodzą ludzie w różnym wieku, młodsi i starsi ode mnie. To tak naprawdę nie ma takiego znaczenia, jak sam uśmiech na ich twarzy za sam fakt, że znalazłem dla nich czas, że wciąż są dla mnie ważną grupą, dla której zawsze chce najlepiej, których staram się wspierać. Poza stroną na facebook'u mam jeszcze tajną grupę, na której znajduje sie ok. 400 osób - to właśnie miejsce, gdzie wszyscy jesteśmy dla siebie wsparciem, gdyż jak wiadomo trudno znaleźć pomocną dłoń wśród realnych znajomych.
 Ile trzeba razem znieść by zrozumieć drugiego człowieka, ile należy poświęcić by nie zniszczyć tak zgranej grupy. Ci ludzie wspierają mnie zawsze, choć zapewne niektórzy uważają, że tego nie doceniam po przebytych wspólnie problemach z moim podejściem do świata wirtualnego.
Sam fakt, że jestem i chce się z nimi widywać to chyba wystarczający powód, żeby odnieść wrażenie, że są jak taka mała rodzina, którą choć trochę doceniam.
Do końca nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo zaistniałem w ich życiu, w czym im tak naprawdę pomogłem, ponieważ pisałem i piszę do ogółu.










#meetMR 14.06 w Krakowie rozpoczął nowy etap Maksa Rutkowskiego. Nie tylko oni się zmienili, ja też.
Nikt sobie nie wyobraża, jak będzie, choć chcemy by było pięknie. Prawdziwą dojrzałością jest na pewno to, gdy uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy pępkiem świata.
Ostatnio powiedziałem kilku osobom bardzo ważną rzecz, że zbyt głębokie myślenie nad życiem prowadzi na dno;
to tak jak byśmy znaleźli się na głębokim morzu i przyszedł sztorm a my zamyśleni nad życiem nawet nie zwracając uwagi na to, co się dzieje wokół zeszli byśmy na dno tego morza, utopili się przez swoje myśli. Trzeba działać i myśleć a nie myśleć i nie ogarniać, ponieważ do niczego dobrego to nie prowadzi. Fakt, że dobrze czasami przed snem pomyśleć nad jutrem i nad tym, co się już wydarzyło, ale to co się stało już się nie odstanie. Trzeba rano wstać i zrobić coś w tym kierunku, by nie powtórzyć tego, ile stworzyliśmy ran w naszej głowie a przede wszystkim u innych, bo karma, czyli to ile dajemy od siebie, wraca do nas pod różną postacią.
Pisząc kiedyś te głębokie wpisy o moich problemach skupiałem się tylko na nich, zbyt wiele rozmyślałem a zbyt mało robiłem, bo miałem nadzieje, że samo myślenie pomoże... jednak to było za mało. Ożyłem, gdy zacząłem działać. Tyle w nas energii, tym bardziej gdy jesteśmy zmęczeni. Przekraczamy granicę zmęczenia i włącza się gdzieś w nas niesamowita dawka życia.



Mogę jedynie podziękować za to, że jesteś, chociaż Cię nie widzę na co dzień, ale ja to po prostu wiem, że o mnie myślisz i mnie wspierasz. Dziękuję.
Jest Cię dużo, robię co mogę by mogło mnie być dla Ciebie tak samo więcej, nawet jeżeli żyję swoim życiem.

9 komentarze:

  1. Te ostatnie słowa są najbardziej indywidualne i mega dużo dla mnie znaczą. Dziękuję MORDKO<3

    OdpowiedzUsuń
  2. New is always better! Cieszę się, że wciąż jesteśmy Armią, Twoją Armią która była, jest i będzie.
    Jesteś dla nas bardzo ważny :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie było tu postu, który tak zrosił moje oczy jak ten. *.*
    Dziękuję za kolejne spotkanie zarówno Tobie jak wszystkim którzy byli. ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku nie masz pojecia jak sie ciesze z Twoich słów.. Nie jesteś świadomy jak mi pomogłeś bo nie potrafiłam Ci tego nigdy powiedzieć. To coś więcej niż tylko czytanie bloga, ja czytałam i zmieniałam wszystko wokół mnie. Dzięki Tobie wiem ile zależy od mojego podejścia. To nie są puste słowa dlatego ciągle jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "(...)zbyt głębokie myślenie nad życiem prowadzi na dno" te słowa uderzyły we mnie jak młot, prosto w twarz. Tak naprawdę Ty jesteś osobą, która swoimi wpisami akurat w takich momentach, że wpadam w depresję i mam myśli samobójcze ratuje mnie i moja psychikę. Dziękuję, że jesteś dajesz mi wiele.

    OdpowiedzUsuń
  6. Maks wpis napisałeś wprost genialnie, jestem pod wielkim wrażeniem tego jak obrałeś te myśli w tak piękne słowa. Armia jak i ja jesteśmy z Ciebie dumni, że pomimo tylu rzeczy jakie sie podziały w Twoim zyciu nie zapomniałeś o Nas. Jest to dla Nas bardzo ważna i dobra informacja ktorą tutaj przekazałeś. Bez wątpienia czytając to co tu zawarte na myśl pcha sie jedno "Maks wrócił" ten sam Maks którego tak bardzo szanujemy, kochamy i cenimy. Pamietam jak dziś kiedy napisałeś na Armii czy damy Ci jeszcze jedna szanse, szczerze mówiąc byliśmy specyficznie, ostrożnie lecz w większej mierze pozytywnie do tego nastawieni. A z drugiej mocniejszej strony na usta i palce wypisujące komentarze pod pytaniem cisnęła się jedna odpowiedz "TAK". Chciałabym Ci powiedzieć że zarówno każdy członek naszej wspaniałej Armii jest dumny z Ciebie i Twojego postępowania, a na dodatek tak samo i ja jestem dumna z Ciebie. Zawsze od początku naszej znajomosci byłeś dla mnie wzorem, wsparciem i pocieszeniem. To ty potrafiłeś bez zbędnych gorszących słów powiedzieć "ogarnij sie" a taki sposób ze do mnie docierało co robie źle. Nie zawsze było kolorowo, były wzloty i upadki, ale większa moc mają dla mnie Nasze pozytywne wspomnienia ktorych jest naprawdę od groma. Ciesze sie, że wracasz do swojego Ja i widzisz co jest dla Ciebie wazne. Zawsze w głowie mam pewno zdanie "KAZDY POPEŁNIA BLEDY, LECZ NIE KAZDY NAPRAWIA" ciesze się widząc jak chcesz naprawiać to co zepsute. Jestem pełna podziwu i nigdy nie zwątpiłam w Twoją siłę i wspaniałe usposobienie duszy. Dzieki temu co sie wydarzyło, odnieśliśmy nienamacalną lekcje w zyciu: wyznaczyliśmy sobie priorytety i cele - zawzięcie dążąc do Nich. Jestesmy silniejsi i świadomi tego jak wiele mozemy znieść. To pokazuje jak mocna grupą (rodzina) jesteśmy! Jeden za wszystkich wszyscy za jednego - to nasze motto i tego bedziemy sie trzymać. Czytelnicy, członkowie armii i Twoi odbiorcy jak i ja dziekujemy za to że jestes. Kochamy Cie Maks i nigdy nie pozwolimy by w to zwątpić

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka dni temu na monitorze miałem już wybraną opcję 'opuść grupę' jednak po chwili zastanowienia, mówię, ostatnia szansa zobaczymy czy cokolwiek się zmieni. I wydaje mi się że się opłacało zostać, zobaczymy :) Trzymam za ciebie kciuki, Maks powrócił na dobrą drogę.

    OdpowiedzUsuń
  8. O robieniu z Ciebie super gwiazdy nie bede pisal. Napisales, ze wsrod realnych znajomych trudno jest znalezc pomoc. Nie wiem, co Ty masz za znajomych, ale dla mnie to totalny bullshit. Ja z kazdym problemem (wiele ich nie ma, jestem zadowolony ze swojego zycia i nie robie z siebie nie wiadomo kogo - to pomaga, sprobuj) moge sie zwrocic do bardzo wielu osob i zawsze otrzymam pomoc. Jesli nie masz takich przyjaciol czy znajomych - bardzo Ci wspolczuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam za ciebie kciuki. Twoja zamian wyjdzie na pewno na dobrze nie tylko tobie :))
    http://photographyandmodel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates