Bede przekonywal do sprobowania, bo glupi nie wie nic

Nim poruszę kolejny temat, który dzisiaj wpadł mi do głowy, to nie mogę na wstępie pominąć bardzo ważnej kwestii a może i dzięki swojemu zasięgowi i gromadzie bardzo zaangażowanych charytatywnie osób, zauważycie problemy, przez które nie powinniśmy przechodzić obojętnie, ponieważ one kiedyś dotyczyły, dotyczą lub może zaczną dotyczyć Ciebie lub mnie.

Sam pamiętam z okresu swojego dzieciństwa, jak moja kuzynka zachorowała na raka mózgu, zwanym nowotworem. Szanse na wyzdrowienie, co dopiero przeżycie, były bardzo mało, jak nie znikome. Jej rodzice, jako wierzący modlili się przed Ołtarzem w kościele o uzdrowienie, prócz tego cała rodzina była zaangażowana w Jej leczenie. W latach 90-tych trudno było uratować życie dziecku podczas walki z tak śmiertelną chorobą. Na szczęście udało się, ale co nie zmienia faktu, że nie każdemu udaje się.

Pewnie mało kto słyszał o takiej fundacji, jak Fundacja Alivia. Jest to Fundacja Onkologiczna Osób Młodych, która pomaga chorym na raka w naszym kraju. Dzięki pomocy fundacji młodzi pacjenci mają szybszy dostęp do badań i leczenia, które mogą uratować im życie. W tym roku Fundacja przygotowała spot, który porusza ważny problem związany z problemami w finansowaniu leczenia osób chorych przez NFZ. Uważam, że nikogo nie zbawi trzydzieści sekund:


Jeżeli nie każdy jest w stanie pomóc finansowo, to może przekazując tę informację zaangażuje się we wkład innych osób, niekoniecznie znajomych, ale również obcych, którzy codziennie zaglądają na nasze prywatne profile społecznościowe.
Warto chwalić się przed znajomymi własnym zaangażowaniem, niezależnie czy powiedzą, że "jesteś głupi, bo wierzysz że kasa pójdzie na chorych". Nikogo przekonywać nie musisz, ale sumienie każdy ma i każdy powinien dbać o własną "karmę". Dziękuję, jeżeli ktoś pomógł w jakikolwiek sposób.



***





Kiedy rozmawiam z ludźmi na temat gustów, to zazwyczaj kończy się na tym, że "o gustach się nie rozmawia". Gust gustem, ale kubki smakowe z wiekiem zmieniają się.
Zastanówmy się, dlaczego nim kogoś poznaliśmy, czy coś, to mówimy że nie lubimy? Jak można lubić lub nie, nie poznając? Nie wszystko brzmi ładnie, nie wszystko wygląda ładnie i nie wszystko jest takie same, to raczej oczywiste, czyż nie? No tak. Patrząc na partnera życiowego niekoniecznie musi nam wpaść w oko już za pierwszym razem, ale co w sytuacji gdy po dłuższej rozmowie i dłużej spędzonym czasie opinia wyrobiona przez pierwsze 15 sek. obraca się o powiedzmy 120 stopni? Kick-mind przez kolejne godziny przez swoją prostotę.

Kiedy wybieramy się do restauracji i kolega czy rodzice proponują spróbować czegoś nowego, to z reguły odmawiamy, bo ochota musi przecież przyjść sama... a może by tak odstawić swoje granice i pójść dalej za nią? Czemu nie? A kto wie, może warto było się upewnić że nie zawsze mamy rację?
Kiedyś sam nie przepadałem za owocami morza, ale tylko dlatego że poglądy i sposób podania nie były odpowiednie, z czasem straciłem takie okazje, jak spróbowanie i sam postawiłem sobie cel skosztowania wszystkiego, co możliwe. Wiadomo, jeszcze długa droga do spróbowania wszystkiego, ale ostatnio spełniłem swój cel. Otóż przez długi czas mówiłem, jak ja to bardzo chcę spróbować ośmiornicę, kraba, małże itd. Zapracowałem sobie na zdobycie celu i nie było mi szkoda wyjść na jego szczyt. Dzień i nastawienie do życia utwierdziło mnie w przekonaniu, jakie życie jest zajebiste, że jak się zapracuje, to się ma.



Ludzie myślą, że jestem bogaty bo jestem blogerem, bo niby mam dzianych rodziców, ale to nie jest tak, jak wygląda, pozory mylą. Bieda dotykała mnie często przez większość dzieciństwa, dopóki nie ruszyłem dupy i nie zacząłem zarabiać na swoje przyjemności. Czy to ulotki w wieku 16 lat za marne 5zł/h, czy zmywak za 7zł/h.
Mogę śmiało stwierdzić, że jestem życiowym smakoszem i wiem, że póki sam nie spróbuje, to nie będę mógł wyrazić swojego zdania. Oczywiście nie będę przekonywał do swoich racji, do życia na podobnym torze i wiadomo dlaczego, ale będę przekonywał do spróbowania, bo głupi nie wie nic i nie ma prawa głosu a jak ma, to tylko się kompromituje.








Otóż niedawno skosztowałem Sushi.



Nie każdy wyrób wyglądał smakowicie, ale jeśli nie podchodziło po wpakowaniu do swojej jamy ustnej, to zawsze można było wypluć.
Większość rodzajów tejże potrawy była niesamowicie pyszna i naprawdę zjadalna, ale nie obyło się bez spotkania z koszem na odpadki - na szczęście tylko raz.
Nie powiecie, że to brzydko wygląda?























Naprawdę polecam jeśli będziecie mieli taką okazję, możliwość.
Dzisiaj wybrałem się z pewną damą na obiad na rynek, to bardzo fajnie urządzonej restauracji, w której ceny są zadowalające dla mnóstwa ludzi - widać po tym, ile osób przychodzi. Jeżeli ktoś będzie chciał, to podam adres restauracji, tymczasem nie widzę najmniejszego sensu.
Przystawka, o której warto wspomnieć, to "Tatar z łososia" i świeży chleb z masłem czosnkowym. Bardzo dobre!

Potem przeszliśmy do dań głównych, czyli ryb i owoców morza.
Zamówiliśmy "Owoce morza z ryżem w sosie pomidorowym" - danie nieco za pikantne, jak na mój gust, ale spróbowałem takich owoców, jak małe ośmiorniczki, małże, krewetki, łososie itp.



Kolejnym daniem była "Ośmiornica w sałatach i fioletowymi ziemniakami z sosem pieprzowym"
Sos nie przypadł mi do gustu, ale sama ośmiornica z sałatą, była niesamowita. Naprawdę polecam. Spieczona końcówka ramiona i przyssawki był tak zajebiście chrupiące, że już na początku wiedziałem od czego zacząć, choć zaczyna się od mięsnej strony, że tak to ujmę :P


Na koniec deser "Creme brulee z borówkami", jak dla mnie za słodkie, ale kotne!



^
|




Może warto poznać zmieniające się z wiekiem własne gusta?
Czekam na wasze opinie w tym temacie.
Niestety czas mnie goni i nie mam już tyle czasu by usiąść i napisać wpis, ale zaskoczę Was, że przez ostatni miesiąc nazbierało mi się tyle tematów, że do wakacji starczyłoby postów.
W nowym tygodniu zaskoczę Was już zdjęciami sesyjnymi. Oczywiście, jak nie zostanę kolejny raz wystawiony przez wielkich fotografów zwanymi znajomymi, którzy naprawdę wiele tracą nie znajdując czasu na niektóre, bardzo ciekawe sesje, dlatego zaczynam sięgać po obce mi osoby, ich też trzeba sprawdzić, tzn. ich zdolności.




Udanego weekendu!


12 komentarze:

  1. Jesteś świadom tego, że robisz wiele błędów językowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale zalezy mi na tym by młodzi mnie zrozumieli. Gdybym miał tak dbać o wszystko, to wszystko byłoby sztuczne

      Usuń
    2. i właśnie tak jak piszesz jest dobrze! :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że napisałeś o tej fundacji, bo nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Udostępnię trochę informacji na jej temat na swoich kontach i blogu. Jeśli chodzi o próbowanie nowych rzeczy to masz rację. Nasze gusta się zmieniają i nie powinniśmy podchodzić do wielu rzeczy na początku z "negatywnym" nastawieniem. Sama widzę po sobie, że jak przełamuję pewne granice i robię coś początkowo wbrew sobie, to często doświadczam pozytywnego zaskoczenia. Warto próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maks wrocisz jeszcze na aska ?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiadasz na wiadomości z mail'a?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. super post maks! uwielbiam te posty, dają one takiego kopa w dupe i duzo sie po nich mysli. dajesz takiego sensu życia. nie raz kiedy mam problemy to w chodze w byle jaki post, którego jeszcze nie czytałam i sie podnoszę! dobrze ze sa jeszcze takie blogi!
    http://ennize.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates