Pierwsze kroki

Dzisiaj postanowiłem sam wrócić do domu. Droga do Purley była jak na pierwszy raz dość trudna. Problem tkwił w tym, że są strajki w metrze i większość linii została zamknięta. Jakoś dotarłem na najważniejsza stacje, tj. Victoria. Tam wsiadłem w pociąg do croydon, ale nie wiedziałem gdzie wysiąść i przegapiłem stacje. Dojechałem na Gatwick AirPort, czyli daleko za Croydon i Purley. Ogarnął mnie lekki strach, bo nie dość ze w pewnym sensie sie zgubiłem, to jeszcze osoby jadące w tym samym przedziale nie wiedziały gdzie, co i jak. Z Gatwick AirPort musiałem wrócić, na szczęście ogarnąłem dojazd i trafiłem do celu. Już 6 dzień jestem w Londynie i włącza mi się pisanie po angielsku. Zamiast mówić "pociąg", to mówię "train", no i ogólnie zaczynam Zdania myślowe w j. Angielskim. Nigdy nie przepadałem za tym językiem, zawsze byłem niemieckojęzyczny - może to przez to, że mam korzenie austriackie. Mój pra pra dziadek był Austriakiem. Strasznie polubiłem ten kraj, może to dlatego że ciągle trafiam na miłe osoby, potrafią sami podejść i zapytać czy pomóc. Strasznie polubiłem tutejsze prawa, a także cała mentalność choć czasami czuje się tu nieswojo, niebezpiecznie, ponieważ dużo się słyszy o ciapakach, muzułmanach którzy zabijają w imię swojego Boga... Dlatego tez jestem przeciwny każdej wierze religijnej. Niby nauczę się tutaj rasizmu lub nauczą mnie inni, choć jestem pewny że nie zmienię zdania o każdym, bo każdy jest inni. Na samej podróży pełnej dziwnych miejsc i ludzi straciłem prawie 7 funtów. To dużo, ale to przez to że usiadłem nieświadomie w pierwszej klasie, podczas drogi do purley a właściwie to do Gatwick na lotnisko... No każdy się gubi, poza tym uważam że poszło mi dobrze jak na ten swój "pierwszy raz" ;D 




























Takie tam widoczki :






Wczoraj wieczorem poszedłem do jobcentre, ktory mieścił się na Soho, czyli dzielnicy homoseksualistów. Tak samo w Anglii znajdziemy sporo innych dzielnic, np. Tak jak ostatnio murzyńska, muzułmańska, żydowska, itp. Powiem Wam że cieszy mnie to, że ludzie tutaj rozumieją i widza różnice pomiędzy orientacja seksualną a charakterem człowieka. Rząd zrozumiał i wstyd mi za nasz Polski rząd, w którym tkwią same katolickie, stare bezmózgi, którzy maja górę przekonania, choć już nawet nie chodzi o to co głosi kościół i że ingeruje w politykę. Wiara powinna być kwestia indywidualna, a kościół nie powinien mieć głosu w demokratycznym państwie, gdzie są ludzie o rożnych wyznaniach, kolorach skory, kulturach, orientacjach oraz potrzebach społecznych. Sami zobaczcie. Jest to dzielnica artystycznych dusz, po drodze zauważyłem dwie bodajże wytwórnie: 20'century Fox Filmi i Warner Bros  

 

























Są tutaj kluby dla wszystkich ale gdzie tolerancja jest wymagana. W tym kraju jest duże NIE dla rasizmu i homofobii. Wiadomo, można spotkać rożnych ludzi, mam na myśli jeszcze tych bezmózgów. Jak napisałem są kluby, sklepy, restauracje, puby, firmy i mieszkania. A w środku dzielnicy - Soho Park.




































Przy okazji odwiedziłem fryzjera: 









W poniedziałek zaczynam pracę, nareszcie. To prawda, drogo jest tutaj. 100 funtów starczy na tydzień- dwa tygodnie. Oczywiście jeżeli mowa o transporcie i wyżywienie. Od piątku możliwe, że będę już na socjalnym mieszkaniu. Cieszę się. Wszystko idzie w dobrym kierunku. 
  

Kochaj życie i nigdy się nie poddawaj






Wujek Maks odwiedził młodego - Aleksa. Strasznie się ucieszył, że odprowadzę go z Darią do przedszkola. Tyle szczęścia w nim było. Dzisiaj poczułem się jak ojciec odprowadzający swojego synka. Miłe uczucie. To nie to samo co kiedyś, kiedy chodziłem czasami po brata do przedszkola, jak byłem w podstawówce teraz to już stara dupa ze mnie.   


10 komentarze:

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates