Będzie ciężko, ale dam radę

Dzisiejszy dzień był trochę nerwowy. Jestem na skraju upadku, ale nie poddam się. Dobrze, że jak na razie mam gdzie spać. Od poniedziałku zaczynam pracę, może uda mi się jeszcze w tym tygodniu coś załatwić, przynajmniej na kilka dni. Czyli jeszcze w Anglii można spotkać osoby, które pomogą i wesprą. Zauważyłem, że to młodzież jest bardziej pomocna niż starsze osoby - to chyba znak, że świat idzie w dobrym kierunku? A możne zwykle szczęście, że natrafiam na takie osoby? Od początku wiedziałem i każdy powinien być świadomy, że stawiając "wszystko na milion", będzie trudno i że będę mógł wszystko stracić, ale w tym wszystkim najważniejsze jest to, by nie stracić siebie, by nie przestawać wierzyć w to co możemy, ile jesteśmy w stanie z siebie dać - czyli więcej niż myślimy - nawet jeżeli mielibyśmy jeść z ziemi. Ostatni będą pierwszymi, trzeba tego naprawdę chcieć by się unieść, jak najwyżej. Każdy podnosi sobie poprzeczkę i to od nas zależy gdzie jej granica, ważne by ją z czasem, coraz wyżej podnosić, by zdobywać trudniejsze cele i mieć za sobą te zdobyte, łatwiejsze. Od czegoś przecież trzeba zacząć. Bez wprawy nie ma większych możliwości, ale by mieć wprawę to trzeba ciągle próbować, a nie odpuszczać. To tchórzliwe tak łatwo dawać za wygraną. 



Przede mną najtrudniejsze dwa tygodnie w tym roku. Pokaże Wam, że jak się chce, to można mieć wszystko. Pokaże Wam, że tyle ile dajemy od siebie, to tyle do nas wraca, nie od razu ale po czasie. Pokażę Wam, że będąc świadomym tego, że życie daje nam często po dupie, to można potraktować je, jak przygodę. Wszelkie nerwy, lenistwa, łzy i narzekania idą tylko na marne. Tyle ile wkładamy w nerwy, tyle samo możemy włożyć w zrobienie kroku w stronę uszczęśliwienia siebie. Wasz wybór, jak odbieracie wszystko dookoła. Wasze wybory, moje wybory, ich wybory są jedną wielką przygodą. Źle i dobrze. Wzloty i upadki. Siły i słabości. Ta pozytywna strona zawsze stoi na wygranej linii, ale by ją przekroczyć, należy patrzeć tylko pozytywnie, doszukiwać się w sytuacjach dobrych stron a nie brać pod uwagę tylko te negatywne. Specjalnie się zamartwiamy i denerwujemy, jesteśmy tego świadomi, wiec może wystarczy pomyśleć nad sobą? Akurat to nie jest trudne zadanie. 



 ***


 Mamy zamiar z Oliverem nagrać cover. 
On będzie grał, a ja pośpiewać. 
Wiecie? Coraz lepiej mi idzie. 
Bo wierze w siebie.









19 komentarze:

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates