Każdy kolejny dzień jest lepszy.








Pierwszy wieczór w Londynie. Byłem dość sceptycznie nastawiony, na początku nie podobało mi się, choć tkwiła we mnie lekka fascynacja tym, co mnie spotka w tym kraju. Stawiam na przygodę, dlatego dzisiaj przedstawię, jak wyglądały tutaj moje ostatnie dni. Będę dodawał wpisy z lekkim opóźnieniem. Niestety nie mam zbytnio czasu i możliwości ciągłego dostępu do internetu. 
  
























Pierwszy raz spotkałem się z Darią, koleżanką zza czasu photobloga. Tak się złożyło, że przeprowadziła się się tutaj wiadomo w jakim celu strasznie mi pomaga, wiem że mogę na nią liczyć za co bardzo jej dziękuję, tak jak i od początku Natalii. Dziewczyny pokazały mi centrum Londynu - miejsca warte zobaczenia. Szczerze? Piękne miasto. Polecam każdemu zwiedzenie go. Pogoda jest jaka jest, ale jest znacznie cieplej niż w Polsce - jak widać. Tyle się dzieje. Zwiedziłem te miejsca, które widzicie na zdjęciach. Wołałem do mojej królowej, ale nie wyszła. Chciały mnie pogryźć kaczki. Byłem w świecie m&m'sów, gdzie spotkałem swoją czytelniczkę. Nie powiem, ale była w takim szoku, że cała się trzęsła. Lubię uszczęśliwiać ludzi nawet samymi spotkaniami. 







 Byliśmy w chińskiej dzielnicy. Stwierdziłem, że chce sobie zrobić zdjęcie z Chińczykami. Akurat na środku ulicy rodzinka z Tajwanu robiła sobie grupowe zdjęcie. Wbiłem do nich, dałem im mój aparat i wszyscy robiliśmy do zdjęcia sławne od dwóch dni "jeeeee" hahah. Uwielbiam poznawać ludzi. Sam się sobie dziwie, że aż tak przełamałem bariery i nie boje się podchodzić do obcych. Trzy lata pracowałem nad tym i udało się. Po kilku godzinach usiedliśmy sobie Odeonem, bo był tam internet i nagle wyskoczyła rodzinka krzycząc "jeeeee". Myślałem że zwariuje. Zaczęliśmy się witać, robić zdjęcia i filmiki.




 Potem spotkaliśmy kolejnych Chińczyków. Mieli ze sobą maskę konia. Podbiegliśmy do nich i założyłem ją. Zrobił na zdjęcia. Udawałem konia, to chyba moja specjalność. Potrafię się wczuć ;D gdy odeszli, zaczęliśmy oglądać zdjęcia, a na nich on hahahaha. Świetnie jest. Sami widzicie..






***


Coś więcej z Londynu : 














 






























 ***

Pamiętasz te wszystkie chwile spędzone z Twoimi bliskimi? Ile was spotkało pozytywnych sytuacji? Ilu ludzi poznaliście? Ile niebezpiecznych przygód u ich boku przeżyliście? To sa te wspaniałe przygody, których byś nie przeżył, gdyby nie wasze poznanie. Każde spotkanie nowej osoby, choć wydaje się być przypadkowe, wcale nim nie jest. Ludzie którzy pojawiają się w naszym życiu, w pewnym sensie pomagają nam się zmienić, pozwalają dojrzeć. Nowa znajomość wiąże się z jakimiś odczuciami i negatywnymi lub pozytywnymi skutkami. W życiu dostrzegamy pewną zależność,  musi być źle by później było dobrze. Złe chwile w życiu nie powinniśmy brać jako coś niedobrego dla nas, lecz wręcz przeciwnie. To one decydują o naszym dalszym losie. Dzięki nim potrafimy odróżnić dobro od zła oraz stajemy się silniejsi. Przygoda to przygoda, potem będzie co wspominać, będzie z czego się śmiać. Nieważne co się wydarzyło, nie ma czego żałować bo każde wydarzenie nas buduje, tworzy nasz charakter, nasze wspomnienia. To jest coś. Jest co doceniać, jest co sobie przypominać, jest z czego się śmiać i płakać. Przynajmniej nie jest nudno.

"To te chwile są z nami i nikt nie zabierze ich.."

19 komentarze:

  1. Najlepszy! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest dobrze :)) Cieszę się, że spędzasz fajnie czas! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eryk mowilam ze mozesz Na mine liczyc I Maksiu tez , kocham was warranty moje ;*

      Usuń
  3. Świetny wpis - jak zawsze. ;) Życzę powodzenia w szukaniu pracy ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Maks, fajnie że jakoś się tam odnajdujesz, trzymaj się :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny super wpis ;) Naprawdę fajnie widzieć Cię szczęśliwego - oby uśmiech nigdy nie schodził z Twojej twarzy, mimo że niewątpliwie przed Tobą jeszcze różne wzloty i upadki. Życzę z całego serca powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcie, filmiki jeszcze lepsze, Maks fajnie że znajdujesz chwile, by nagrać coś dla nas, by nam pokazać.. ja osobiście cały czas trzymam kciuki, pisz na bieżąco co u Ciebie i jak się trzymasz. Powodzenia maks <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Chociaż masz do kogo buzię otworzyć by pogadać, może to nie to samo co Twoi bliscy ale lepiej ktoś niż nikt ;)
    Pozdrawiam do zobaczenia w Londynie ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie sobie radzisz, oby tak dalej :)))
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. W Polsce mróz i śnieg, a w Anglii podobno +10 stopni, powodzenia Maks, oby ci się ułożyło jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciesze sie ze ci sie powolo tam uklada wpis swietny chcialabym byc tam gdzie ty pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  11. najlepszy, powodzenia:) ale zawsze Polska czeka na Ciebie:) ! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Najwazniejsze ze sa ludzie, ktorzy nie boja sie czegos zmieniac w swoim zyciu.
    Ja sam podjalem taka decyzje rok temu. Bez zadnych znajomosci, jakiegos przygotowania zdecydowalem sie wyjechac - od tak po prostu.
    Obojetnie czy bedzie, bylo czy jest Ci ciezko, pamietaj, ze mozesz wszystko obrocic na dobra strone :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. twoje wpisy poprawiają mi humor, always! :) take caaaaaaaaaare, pozdrowienia z Polski aahahah ♡

    OdpowiedzUsuń
  14. ahh te kaczki :D No pieknie jeszcze sie na zdjecie zalapaly :D Mysle ze chcialy cie pogryzc przez zrobienie im zdjecia ;) Mysle iz mysla ze byly niefotogieniczne ;D..Lecz wyszly pieknie ;) Widze ze przygod ci nie brakuje <3 Nawet u kaczek masz branie ! ;D ;)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates