Nasze poswiecenie


U mnie ostatnio nic ciekawego się nie dzieje, jedynie małe problemy żołądkowe, pomimo diety której się już jakiś czas trzymam, to umierałem dzisiaj, tak mnie bolało. Ostatnio dużo promuję swojego bloga, ale to powinno być zrozumiałe, dlaczego go ciągle upubliczniam, mam w tym tylko dobry cel, gdyby nie był dobry, to by nie przynosiło zmian na lepsze, nie krzywdzę tym innych ludzi, wręcz pokazuje dobre wartości, pokazuje prawdziwe oblicze świata, tego z czym mamy do czynienia na co dzień. Nie są to tylko kwestie psychologiczne, ale i socjologiczne, tematy o których zapominamy, a które decydują o naszym życiu. To źle, że chce by ludzie zaczęli myśleć? Internet jest miejscem, gdzie głupota sięga zenitu, a ja nie mam zamiaru akceptować tego, bo to w niczym nie pomaga, wręcz przynosi sporo rozterek, z którymi większość ma do czynienia. Po co to komu?

Są gdzieś tam po drugiej stronie osoby, które nie mają z kim pogadać, którzy czują się samotnie, którzy nie widzą dobrych stron swojego życia, ale i są ludzie, którzy lubią poruszać tematy życiowe. Skoro mamy okazję wykorzystać to w jak najlepszy sposób, to róbmy to, mamy więcej możliwości, szkoda nie skorzystać, prawda? Jeżeli to rozumiesz, to rozumiesz mój cel, a przede wszystkim moją pasję.




Że jeszcze są takie miejsca na Kazimierzu.
Urok swój ma. ->




25.01 SOBOTA
Zapraszam na spotkanie w Krakowie
godz. 15:30
przed wejściem do Galerii Krakowskiej, obok budynku Dworca Głównego











Ile potrafisz poświęcić?







Niezwykłe jest to, że naprawdę kochamy naszego bliźniego, jak siebie...

...Inni nas tak, jak my siebie. Nienawidzimy innych, gdy sami się nienawidzimy i jeżeli inni się nienawidzą. My jesteśmy tolerancyjni wobec innych, gdy akceptujemy siebie i swoje wady. Mamy przebaczać, gdy sami sobie odpuszczamy? Jesteśmy skłonni do poświęcenia innym, gdy jesteśmy gotowi do poświęcenia siebie. Potrzebują nas tak, jak my potrzebujemy czegoś od siebie, to jest świetne. Dla niektórych te słowa mogą być trochę niezrozumiałe, ale mam nadzieję, że każdy skupi się na pojedynczych zdaniach. Nauczyłem się tego, że ludzie nie zapomną, co ktoś powiedział, jeśli chcą to mogą zapomnieć, co zrobiliśmy, ale ludzie nigdy nie zapomną, jak się przy tym czuli. Poświęcenie jest pamiętane, bo to przede wszystkim uczucie. Tak powstaje sentyment do drugiej osoby, nasza psychika emocjonalna pamięta, dlatego warto się poświęcić i poświęcać, jeżeli naszym (indywidualnym) zdaniem, ta osoba naprawdę na to zasługuje. Jest ryzyko oswojenia.


Wydaje mi się, że istnieje cienka granica między szaleństwem, a poświęceniem. Należy to odróżnić. Kiedy zaczynamy coś, to warto upewnić się, czy jesteśmy gotów poświęcić czas. Praca występująca w naszym poświęceniu, staje się więcej warta, niż można było sobie wyobrazić, to znaczy że nam zależy. Najlepsze rzeczy zawsze są trudne do zdobycia. Ale to nie znaczy, że każdy jest dla nas najlepszy i warty aż takiego poświęcenia. Trzeba się upewnić, nim się w to wejdźcie. Ja wiele razy popełniałem ten błąd, za dużo się poświęcałem i tylko przybyło mi cierpienia, bo nie zauważałem prawdy i przeszedłem przez granicę poświęcenia. Boli cholernie, dlatego uwaga jest cenna.

5 komentarze:

  1. Rowniez jak Ty wiele razy poswiecalam sie dla kogos kto tego nie docenial i nie byl wart. lecz teraz zrozumialam - tak jak piszesz - ze najpierw trzeba sie upewnic czy ktos jest warty tego poswiecenia.
    Dzieki Twoim wpisom moje zycie uleglo duzej zmianie. Dziekuje Maks!
    Zycze powodzenia w zyciu i za granica, a takze zeby usmiech jak najczesciej goscil na Twojej twarzy. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze? Niewiele zrozumialam z tego wpisu, bo nie moge sie skupic... wiele razy przekroczylam granice, o ktorej wspominasz. Obiecalam sobie, ze wiecej tego nie zrobie, ale zapewne mi sie nie uda. Wpis jest zajebisty i na pewno wiele osob go nie zrozumie hehe, ale zdarza sie. Obiecuje, ze wroce do wpisu jak najszybciej i sprobuje go zrozumiec.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poświęcenie jest samo w sobie rzeczą trudną, jesteś chyba pierwszą osobą, która porusza jego kwestię i (moim zdaniem) masz rację co do wszystkiego, o czym napisałeś. W sumie to Twojego bloga podesłała mi przyjaciółka, postanowiłam nie wchodzić, ale to było silniejsze. Przeczytałam ostatnią notkę, również przyznaję Ci rację.
    Cytując pewną osobę 'zmieniasz cząstki ludzi, a to już jest coś'.
    Co do gospodarowania poświęceniem...Ogólnie, trzeba pomyśleć milion razy zanim się komuś poświęcimy, to jest fakt. Zawiodłam się już kilka razy na kimś, z kim spędzałam wiele czasu, złożyliśmy sobie kilka ważnych obietnic, codziennie się spotykaliśmy, spędzaliśmy ze sobą tyle czasu...A potem ta osoba okazała się dwulicowa. Ośmieszyła mnie w oczach znajomych, szkoły, wszyscy się ode mnie odwrócili - wszystko, co jej powierzyłam przekazała dalej. Udało mi się odbudować to, co ona zburzyła i teraz na prawdę staram się dobrze wybierać ludzi, którym ufam, dla których poświęcam wszystko.
    Dobrze znam ten ból, ale człowiek uczy się na błędach. Rozpisałabym się bardziej, ale nie mam już o czym. Powiedziałeś dużo na ten temat. Życzę Ci powodzenia dalej, będę wpadać częściej xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że doskonale rozumiem to co robisz, rozumiem twoją pasję.
    Sama zastanawiam się nad publikowaniem gdzieś swoich przemyśleń i spostrzeżeń, chciałabym wnosić coś do życia innych ale nie jestem pewna czy w ogóle się do tego nadaję.
    Co do poświęceń...
    Chyba każdy z nas chociaż raz się na kimś ''przejechał'' i oddał mu dużą część siebie w zamian za nic, a nawet w zamian za upokorzenie albo odtrącenie.
    Ale tak jak wspomniałeś kiedyś - ''Co nie zabije, to nauczy''.
    Dzięki temu ludzie uczą się podchodzić to pewnych rzeczy z dystansem i są ostrożniejsi, to wychodzi raczej na dobre.
    Żeby być skłonnym do poświęceń trzeba najpierw przejść przez etap wzajemnej akceptacji i tolerancji. I faktycznie, niezwykłe jest to, że możemy kochać lub nienawidzić bliźniego w zależności od podejścia do siebie i swoich wad.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy wpis i widzę, że w kwestii miłości do bliźniego w pełni się ze sobą zgadzamy ;) Pozdrawiam i życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates