Nic nie wraca takie same




Potrzebowałem trochę czasu dla swojego prywatnego życia, ponieważ sporo zapowiedzianych zmian odwróciło mój optymizm w wielkie bagno pesymizmu. To było do przewidzenia. Nie zawsze da się patrzeć pozytywnie i oszukiwać samego siebie - wmawiać sobie, że będzie lepiej, pomimo że jeszcze trudniej. Czy będzie, czy nie, to już zależy od tego ile zrobię lub ile wyleżę. Praca wrze, a za miesiąc wskoczę do internetu z moim największym marzeniem. Poznałem ludzi, którzy zechcieli ze mną je spełnić, którzy mają także własne pomysły, możliwe do wykorzystania przy tworzeniu czegoś zajebistego.








Rodzina wyprowadza się do Anglii, z której pół roku temu wróciłem. Ja tam nie jadę, wolę zostać w moim kochanym Krakowie, spełniać się, poznawać ludzi i podróżować, a z Wami dzielić się zdobytymi doświadczeniami.
Nic nie wraca takie same, wszystko wraca tak jakby zderzyło się ze ścianą, ale czy tak nieidealne coś nie może być jeszcze piękniejsze? niekoniecznie o tej samej wartości, ale silniejsze i pewne czego nie robić, by znów nie uderzyć w mur, tylko go przeskoczyć.
Nie uważam, że stchórzyłem wyjeżdżając, czy nawet wracając. To były moje wybory, moja przygoda i cieszę się, że ją przeżyłem. Gdy tak patrzę na pewnych ludzi, którzy przez tyle lat tkwią w jednym miejscu i nie myślą o ryzykownych przedsięwzięciach, to sobie myślę "czy oni w ogóle żyją?".
Nie trzeba mieć pieniędzy i pewności, za to da się przeżyć w biedzie, obgryzając paznokcie z nerwów czy przypadkiem nie wyląduje się pod mostem.

 Essen. Niemcy

Już od małego jeździłem po Polsce oraz za granicę w poszukiwaniu inspiracji, tych niezwykłych zdarzeń, które będę mógł kiedyś opowiedzieć swoim dzieciom, czy nawet czytelnikom moich tekstów.
Co na to moja rodzina? Myślę, że po części zazdrościła mi tak wolnej woli i stanowczości w tym wszystkim, tego że miałem takie możliwości. Kiedy wracałem z tych "wycieczek" zawsze miałem co opowiedzieć i pokazać. Przywoziłem przeróżne rzeczy, aż na tę chwilę moja teczka z pamiątkami nie pomieści nic więcej, dlatego... (myślę, że to zainteresuje wszystkich xd) zainwestowałem w pudło. :D







 ZAKOPANE

Dobra, ostatni weekend spędziłem w Zakopanem z bratem i najbliższymi. Było naprawdę grubo, przyjechaliśmy mając wszystko, a ledwo co wróciliśmy. W piątek zaczęliśmy imprezę i tak trwała do niedzielnego poranka. Dopiero w niedzielę otworzyliśmy oczy i zaczęliśmy się zastanawiać, jak wrócimy do domu. Banki pozamykane, więc przelewu nie będzie, a niektórzy przecież idą do szkoły czy do pracy. Tak idąc Krupówkami umierając z głodu i widząc te wszystkie oscypki rozkminiałem, jak wrócić do Krakowa? No, co zrobić w niedzielę? Nie zazdroszczę nikomu, kto nie ma znajomości i ma jeszcze dalej do domu, np. do Warszawy.


Dobra rada jadąc w góry:
1. Weź dużo jedzenia i kasy
2. Pieniądze na powrót schowaj tak byś po spożyciu alkoholu nie mógł ich wydać na więcej procentów.
3. Pij ze wszystkimi z jednego kieliszka, ponieważ klimat nie pozwala na takie upojenie jak w innych strefach podgórskich.
4. Jak już wracać, to w sobotę lub poniedziałek.
5. Warto zjeść pizzę cztery sery i czekać na nią trzy godziny
6. Lepiej otworzyć się do ludzi i poznać kogoś w danym mieście nim się wyjedzie






















Ostatecznie przy pomocy znajomości udało się wrócić. Na szczęście.

5 komentarze:

  1. Zdradzisz z czym wejdziesz do internetu? :) szczerze, nie jestem fanką blogów. Ale kiedy czytam twoje wypisy myślę : młody chłopak, z marzeniami.. Życzę Ci żebyś je spełnił. Ale odpowiedz jak sobie radzisz z tym wszystkim? Jesteś praktycznie i teoretycznie osoba publiczną. Dziewczyny szaleją za Tobą. Masz znajomości i chyba wszystko co chcesz, ale nie zapominasz o rodzinie i to w tobie szanuje, że myślisz jak mało kto . :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętaj pamiętać ;) Zakopane- ogrom pieknych wspomnien ;)
    S:)

    OdpowiedzUsuń
  3. życie kołem sie toczy... ugh też tego nie lubisz, tak jak ja. Doszedłeś do czegoś kurde i teraz należy Ci sie odpoczynek czy to sie komuś podoba czy nie, melanż melanżem bo po to jest urlop co nie . jak to mówią na przypale albo wcale, bez nich było by chyba nudno co nie? :D
    3maj się ciepło i nie poddawaj się bo .... bo mnie kurde zawiedziesz, a to się źle dla Ciebie skończy :D
    Cze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, fajne :) rady warto wziąć pod uwagę, bo faktycznie można nieźle wylądować :D ale grunt, że wypad udany i impreza gruba :D

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates