Hey guys! It's me and my birthday!

Pamiętam to jak dzisiaj. Byłem mały i rozmawiałem z mamą o przyszłości. To dziwne że dziecko 5 letnie wchodzi w tematy o przyszłości, właśnie sobie zdaje z tego sprawę, ale chyba od zawsze miałem moc skupiania się na szczegółach, jednym z nich było pytanie, kto pierwszy się wyprowadzi z domu. Pamiętam, że sam odbierałem to pytanie jako coś pozytywnego, ale teraz tak tego nie odczuwam, bo trochę tęsknię za domem i za tym, jak wyglądało moje 21 lat. Były bolesne sytuacje. Jestem rakiem, wiec bardziej emocjonalnie podchodzę do wszystkiego i chyba każdy zodiakowy rak, tak ma. Na szczęście mam jeszcze rozum i z niego korzystam.
Do końca nie pamiętam co mama odpowiedziała, ale wiem że ustaliliśmy, kto w jakiej kolejności się wyprowadzi. W dziwny sposób można sobie to wyobrazić i powiem wam że jak na razie się sprawdziło, bo wyprowadziłem się pierwszy, nie dlatego że chciałem, ale zawsze chciałem żyć po swojemu. Rodzina oczywiście nigdy mi tego nie zabraniała i jestem im za to wdzięczny. Już w wieku 15 lat zacząłem pracować dla własnych przyjemności. Fakt, jak nie miałem to rodzice mi dawali. To raczej normalne. Jak nie mieli rodzice to musiałem się z tym pogodzić że nie można mieć wszystko i dzięki temu wyrosłem na osobę, która tez chce uszczęśliwiać, jak ma co dać od siebie. Musiałem tez trochę sam nad sobą popracować i zmieniać się, starać się rozumieć siebie - bo jak pisałem, często ponosiły mnie emocje.
Nie można im się zawsze dawać, poddawać. Tak doszedłem do wniosku, że każdy upadek jest dobry, bo uczy mnie jak dojść do własnych celów. Brzmi to jak rządzą władzy (co prawda chciałem rządzić ale sobą i tym, jak wyglądać będzie i jak wyglądać ma moje życie). Jeżeli coś nam przychodzi do głowy, to jednak po coś i od dzieciaka z tego korzystałem, byłem ciekawy co się stanie, nie zwracałem uwagi jakie mogę ponieść konsekwencje. Z czasem nauczyłem się je ponosić. Ponosić odpowiedzialność za to, co zrobię, co powiem i jaka drogę wybieram.
Dzisiaj jestem za granicą, bo kocham podróżować. Wiele jeździłem poza moje miasto. Przeprowadzek też się nazbierało, ale wiem że będzie ich 10 razy więcej. Całe życie przede mną.
09.07.1993 roku wyszedł na świat mały, zabawny chłopczyk, ciekawy świata i tryskający pozytywną energią, który nigdy nie krył swojej wredoty. O 07:00 ujrzał światło.
Cieszę się, że mogę poznawać życie, jak rani i jak uszczęśliwia. To jest życie, a ja jestem podróżnikiem żyć, ja nie umrę nigdy, bo jestem i byłem zawsze gdzieś.
Czas na mnie, zaczynam świętować i wybawić za te lata.
Jak słodko haha.Wpis super.Sto lat,sto lat Maksiu!
OdpowiedzUsuńSłodki mały Maks :) Piękny wpis. *.*
OdpowiedzUsuńjeszcze raz WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO <3 /Marta
Nie wiem dlaczego, ale bardzo mnie to wzruszyło... <3 łzy w oczach ;) Dziękuję za każdy wpis :*
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego Maks! ;)
OdpowiedzUsuńNo i oczywiście udanej imprezy :)
Hej. masz zajebiste tatuaże ile kosztował taki tatuaż
OdpowiedzUsuńno to udanej imprezy urodzinowej i jeszcze raz Wszystkieeegooo Najlepszegooo <3
OdpowiedzUsuńCudowny wpis <3 Prawie się popłakałam,to jest idealne :) Powodzenia !
OdpowiedzUsuńDziękuję za ten wzruszający wpis, jesteś z pewnością dla rodziny wielka dumą, dla nas czytelników wzorem do naśladowania
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci, aby wszystkie Twoje życiowe postanowienia się spełniły Maksiu. ♥
OdpowiedzUsuńcudowne Maxymilian .. bardzo wiele radości sprawiasz pisząc tu mądre i przemyślane rzeczy :)) Niech Twoje urodziny będą jak najbardziej udane. Powodzenia na przyszłość :)
OdpowiedzUsuńINTERPUNKCJA.
OdpowiedzUsuńMax! wspaniały wpis, zresztą jak zawsze. :) chciałabym życzyć Ci szczęścia z Erykiem, dążenia do swoich wymarzonych celów, uśmiechu na twarzy, siły i cierpliwości dla niektórych. Życzę Ci także tego, byś poznawał nowych, niekoniecznie fałszywych ludzi którzy zawsze będą Cię wspierać w trudnej sytuacji. Zawsze się uśmiechaj i NIGDY nie poddawaj! ;*
OdpowiedzUsuńŚwietny post :D Wszystkiego najlepszego <3 oby wszystko co złe jak najczęściej cie omijała, żebyś nie miał powodów do smutku, nie potrzebnej złośi i łez. Żebyś spełniał weszystkie swoje marzenia i obyś znalazł osobe której będziesz mógł zaufać w tym wielkim fałszywym świecie :) sama mam 14 lat ale szukam pracy np. na wakacje zeby powoli uczyć sie i nie prosić rodziców o pieniądze bo tego nie lubie i zawsze pięć razy pomyśle zanim wydam pieniądze ponieważ jak "ciężko" je zapracowałam :) twoje posty dają mi dużo do myślenia Dziękuje :D
OdpowiedzUsuńI ty masz armie? Sorry ale co to ma być? Przecież każdy ma normalne życie i wie jak to jest mieć urodziny... Proszę nie mów mi, że przez ten blog jakieś pieniądze zarabiasz... Jak można mieć fanów za nic nie robienie? I te rzeczy które piszesz nie są ani mądre ani przemyślane...
OdpowiedzUsuńMaks Ty ostatnio w jednym poście dodałeś film, miałam go obejrzeć ale nie miałam wtedy zbytnio czasu i nie zapisałam sobie jego tytułu. Mógłbyś mi podać tytuł tego filmu ? :*
OdpowiedzUsuńJuz wtedy wolales chlopcow?
OdpowiedzUsuń[...]od zawsze miałem moc skupiania się na szczegółach[...] Jestem rakiem, wiec bardziej emocjonalnie podchodzę do wszystkiego i chyba każdy zodiakowy rak, tak ma.
OdpowiedzUsuńNom tak to tak jakby z mojego życia wzięte...
"każdy upadek jest dobry, bo uczy mnie jak dojść do własnych celów."
OdpowiedzUsuńDokładnie tak jak mówisz.
Margarita