Nigdy nie potrafiłem przebaczać

Nie mam siły, jestem wykończony. Człowiek daje z siebie wszystko... W wolnym czasie, którego nie ma za dużo, stara się nie siedzieć przed laptopem, wpatrzony w wirtualny świat, a robi wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo i wszelkie dogodności innym, nawet sobie na przyszłość. Nic nie sprawia takiej radości, jak robienie czegoś dla kogoś, kto będzie dziek nam szczęśliwy, a tak to w zamian otrzymuje się pogardę i brak szacunku. To w pewnym momencie może stracić sens i chęci jeżeli tylko robi się to dla siebie. Nie mam wielkich wymagań wobec siebie, wiec nie muszę tyle harować by mieć jakieś pieniądze. Czasami trzeba coś poświecić i robić to coś, pomimo że można trochę, choć pewnie nawet dużo... stracić. Coś za coś. Nie można miedz powodzenia w miłości i zarobkach na raz. Albo jest dobrze w finansach a źle w relacjach, albo na odwrót. To normalne i zauważalne. Szczerze? Nikt nie musi już doceniać tego co robię, mam to gdzieś. Jak docenić ludzi, jak oni nie doceniają nas? Moim sposobem jest brak 100% ufności, brak okazywania tylu uczuć.
Nie jestem idealny, też robię wiele rzeczy źle ale to nie znaczy, że każdy ma popełniać te same błędy. Potrzebowałem zrozumienia, żeby ktoś docenił moje poświęcenie, żeby ktoś zobaczył z tych najważniejszych jak bardzo mi zależy na ich szczęściu pomimo że nie mogę im poświecić zbyt dużo czasu.



Biorę więcej wolnego. Chce zapisać się znowu do jakiejś grupy tanecznej, chce znowu tańczyć jak kiedyś. Chce poświecić się swoim hobby tak bardziej, nawet jeżeli miałbym żyć sam, bez bliskich. Może to jakiś stopień egoizmu i zapatrzenia w siebie, ale nie ma nigdy pewności, że wszyscy zostaną. A stracimy czas i możliwości, które mogliśmy wykorzystać na coś, co kochaliśmy robić.

Czuje, że moje lasy płoną a w nich ja, staram się ugasić pożar, choć jest we mnie ta niepewność, że sam nie zdołam go ugasić. Jak się spali, to może kiedyś dorośnie, ale pewne że wszystkiego nie uratuje. To samo jest z uczuciami; Odchodzą 



Błąd może być możliwością zmiany własnego świata.



W sumie przemyślałem to wszystko, te moje odczucia, to jak patrzyłem na ostatnie wydarzenia i doszedłem do wniosku, że muszę zacząć uczyć się przebaczać innym, tzn. przede wszystkim najbliższym. Jeżeli tego nie będę umiał, to więcej stracę, niż zyskam. Co mi z tego, że będę czuł się "lepszy", bo uważam że mam w czymś rację? Racja to jedno, ale ona nie powinna mieć tak dużego znaczenia, jak relacja. Nikt przecież nie jest nieomylny. Nawet wiązanie głupiego krawatu wydaje się być prosta czynnością, ale staje się wielkim zadaniem. Nim go za pierwszy razem zawiążemy, to zrobimy tysiąc razy błędy, a przecież po złych drogach do celu, bo pamiętamy o tym, który ruch był niewłaściwy i że nie doprowadził nas tam, gdzie chcieliśmy. W takiej sytuacji znajduję się ja. Nigdy nie potrafiłem przebaczać, nigdy nie myślałem o tym jak wielkie ma to znaczenie i jak wiele korzyści przynosi (więcej niż poczucie racji, więcej niż ta pewność siebie). Czas o to zadbać. Czasami słowo "przepraszam" nie wystarczy - czasami faktycznie trzeba coś zmienić.
Oczywiście, że przebaczając nie zapominamy, ale dajemy szansę na zmianę.
Przepraszanie nie zawsze oznacza, że przyznajemy komuś rację lub że my jej nie mamy, ona po prostu oznacza że cenimy bardziej relację, niż swoje ego. Mi naprawdę zawsze było trudno przebaczać, gdyż swoje doświadczyłem, mam swoje przeżycia, swoje historie i choć nie można ich porównywać z historiami innych, bo każda jest różnie odbierana, to nie widziałem w tym sensu. Zaczynam odkładać dumę na bok.


Bądź zmianą, którą chcesz zobaczyć w innych



***



Miałem spore trudności z zawiązaniem, nie wychodziło mi nawet przy filmikach i zdjęciach w internecie. Ale... chyba się udało?


Dziwie się, że jeszcze trzymam się na nogach, bo już odpadają. Wczoraj po pracy Patryk zaprosił mnie na piwo ze znajomymi. Pojechałem i troszkę zabalowaliśmy. Poszło £400 na alkohol ,na jakieś 8-10 osób. Potem poszliśmy nad Tamizę, gdzie postanowiliśmy pić dalej, a dlaczego? bo chcieliśmy wejść do jednego z nocnych klubów, ale nie wpuszczono nas, bo Patryk miał...białe buty. Potem była miała zmiana butów z Jagodą. Menadżer klubu nie doczepił się do Jagody, która miała wtedy Patrykowe buciory, ale rzucił się o to że ma trampki na sobie. Po czym z klubu wyszedł jakiś chłopak w trampach. Ale co do tych białych butów to prawda, często nie wpuszczają do klubów w takim kolorze. Nie rozumiem tego, to dyskryminacja i oburzyłem się lekko, no ale to oni stracili, nie my.










42 komentarze:

  1. Białe buty mnie zaintrygowały... a tak wgl to świetny wpis Max :*

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie problemy miałeś Maks?

    OdpowiedzUsuń
  3. masz racje, jestem pewna, ze potrafisz przebaczyc, jesli tylko chcesz to przebaczysz. najlepiej jesli sie nie umie przebaczyc zadac sobie pytanie czy warto? próbuje Cie zrozumieć to normalne, ze chcesz byc doceniany. moze tez jest tak, ze najbliżsi Cie doceniają, ale nie potrafią tego okazac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcieć, ale by chciec trzeba rozumiec dlaczego i po co

      Usuń
    2. No to doszedłem az tu no i beka z ochroniarza :)

      Usuń
  4. To prawda, przebaczanie jest bardzo ważne, choć w niektórych sytuacjach.... no.
    Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, żyj chwilą

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zwykle świetny, dobrze przeczytać tak na noc:) a co do butow-przeciez to totalnie bezsensu, kto takie cos wymyslil?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo wartościowy wpis. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny wpis jak zwykle tyle uczuć<3 Maks trzymaj się i pisz dalej bo ja doceniam to wszystko i biore do serca, mam szacunek do ciebie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Od kiedy zaczęłam czytać twoje wszystkie wpisy i cię poznałam zauważyłam ze staję się lepsza. To jak docierasz do mnie jest niesamowite..
    Trzymaj się i oby tak dalej. Gorące pozdrowionka. Buziaki. (Karolina) http://ask.fm/karolinadzugaj

    OdpowiedzUsuń
  9. od kiedy zaczęłam czytać twoje wszystkie wpisy zauważyłam ogromną zmianę w moim życiu. chodzi o to że staję się lepsza. to niesamowite jak do mnie docierasz słowani. trzymaj się i oby tak dalej. gorące pozdrowienia. buziaki;* Karolina http://ask.fm/karolinadzugaj

    OdpowiedzUsuń
  10. Z wasnego doświadczenia wiem, że przebaczanie i przyznawanie się do błędu jest trudne, ale czasem trzeba schować dumę do kieszeni, by nie dać odejść osobie, która jest dla nas wszystkim. Zdarza się i tak, że musimy na nią pobiec, złapać za rękę, spojrzeć w oczy i powiedzieć szczerze co zrobiliśmy źle.
    Mam nadzieję Maks, że w waszym przypadku te burzowe chmury zostaną rozstąpione przez Słońce i wszystko się ułoży.
    Trzymam kciuki, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie, nadal krawat był źle zawiązany ;D ale wybaczamy Ci to <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam ten wpis dwa razy, jest po prostu świetny :D Myślę Max, że to świetny pomysł żebyś znów zaczął tańczyć bo mimo trudnych chwil w naszym życiu ważne jest byśmy bez względu na wszystko robili to co kochamy ;) mamy tylko jedno życie i musimy je przeżyć jak najlepiej. Kocham czytać twojego bloga, twoje wpisy pomagają mi wiele zrozumieć <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pierwsza?ojeju :*. Ja w przeciwieństwie do cb chce zmienić to by nie przebaczać ludziom tak szybko wszystkiego , bezmyślnie bo oni to potem wykorzystują i nawet jeśli żałują to i tak wiedzą ,że jest się osobą która przebaczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nigdy nie potrafię przyznać racji, pracuję nad tym już dość długi okres czasu, coraz lepiej mi to wychodzi. :P Oczywiście nie zawsze to wychodzi, ale próby są, to najważniejsze :D

    Dobra wpis Maks, tak trzymaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś niezwykły. Aż a może po prostu. Jestes. Maks Rutkowski. Nezwykly w całej swej zwyklej, przystepnej, normalnej okazałości. I jak tu nie byc zainspirowanym człowiekiem, który potrafi mi wytrącic wszystkie argumnety początkowej mysli poprez swoje spojne, logiczne i takie zyciowe, normalne, wpisy. Mak Rutkowski, ktory tez moze upasc, a mimo to podniesie sie. ja wierze! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasami po prostu sami nie jesteśmy w stanie zauważyć, że tak naprawdę jesteśmy doceniani przez wiele osób. My a także to co robimy dla siebie jak i dla nich. I mamy uczucie, że wszystko robimy tylko i wyłącznie dla siebie a tak nie jest.
    Również trzeba nauczyć się przebaczać, nie zapominać lecz przebaczać. Bo czasem błąd popełniony przez tą drugą osobę jest zrobiony z głupoty, jest nie przemyślany, a przez brak umiejętności wybaczania możemy ją już stracić na zawsze.
    Wszystko będzie dobrze :)
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje wpisy bardzo innym pomagają i jesteś potrzebny . Doceniam to że poświęcasz czas by napisać notkę , zamiast porobić coś innego .Wpisy dają dużo do myślenia i też można sporo sobie rzeczy uświadomić podczas ich czytania .Dziękuje za te genialne wpisy i za poświęcony czas Max ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie mam podobny problem z przebaczaniem. Dzięki temu wpisowi uświadomiłam sobie, że naprawde warto czasami odpuścić i dać szanse innym, pomimo wszystko. Wszystkie wpisy piszesz z sercem i to jest zajebiste! :) tak dalej trzymaj proszę :) do następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Maks, wiem że przebaczanie jest trudne.. bardzo trudne! Ale musimy innym przebaczać bo przecież jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. Tego nie zmienimy. Przebaczanie jest ważnym elementem naszego życia, więc wszyscy powinni nauczyć się przebaczać! ;) / Martyna

    OdpowiedzUsuń
  20. "W sportowym obuwiu nie wpuszczamy nie ma wjazdu dla dresiarzy" :D

    OdpowiedzUsuń
  21. You will find that no matter how much you try to please others, it is you that you have to please first. Work, Love, Friendships, and Money. You work for money, so your choices are 1) find a job you love no matter how much it pays, or 2) find a job that pays well, even though you hate it. The really lucky people find a job they love that pays really good.

    So much more I want to say. I guess I need my own blog to say it all! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wpis jak zawsze swietny :D
    Mam taka syt w swoim zyciu, gdzie bardzo chcialabym komus wybaczyc,ale nie widze zadnych przeslanek,zeby ten ktos tego chcial i zrozumial swoje bledy..a chyba wyciaganie reki jest bez sensu..

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny wpis <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakbym czytała o sobie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam czytać twoje posty są szczere :)
    a co do tańca to świetny pomysł ,ja od razu jak po operacji dojdę do siebie, tak samo będę zapisywała się do jakiejś grupy tanecznej :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates