I co dalej..


Wczoraj przebyłem kolejny kawał drogi w poszukiwaniu dobrej oferty pracy. Pojechałem w dwa wyznaczone mi miejsca, gdzie miałem dostać coś pewnego, ale jedynie pojechałem by się zgubić i poznać nowe tereny. Najbardziej irytowała mnie pogoda, ponieważ najpierw wiało, potem lało, a później chmury zniknęły i świeciło słońce. Nie ogarniam. Chyba będę musiał się do takich szybkich zmian przyzwyczaić. W sumie nic ciekawego mnie nie spotkało po drodze, prócz tej zmiennej pogody. Poznałem tylko Azjatkę, która zaprosiła mnie do nagrania jakiegoś projektu, stwierdziła że pasuję, a ja jej opowiedziałem o swojej działalności i myślę, że będziemy mogli stworzyć coś ciekawego.



Nie wiem co mam robić, czy kontynuować to co tu zacząłem, nie mając noclegu, ale zaczynając w Londynie pracę, czy może jechać do Birmingham do znajomych ojca i tam zacząć nowo. Podobno mają wolny pokój oraz pomogą mi w znalezieniu pracy. Muszę wtedy się liczyć z tym, że będę musiał na nowo poznać teren, a także ludzi. Nie wiem co wybrać. Obie opcje są dobre. Nie mam teraz czasu nawet myśleć o moich sprawach uczuciowych, ponieważ są ważniejsze sprawy, m.in. Praca i dom.  




Pod wieczór zająłem się Aleksem. Wujek Maks pobawił się z nim, nauczył go liczyć i grać w pasjansa na laptopie. Chciałem by Jego mama w końcu się wyrwała gdzieś, więc zaopiekowałem się nim. Umył ząbki, szukaliśmy piżamy i przeczytałem mu bajeczki po angielsku na dobranoc. Pierwszy raz tak się zajmowałem dzieckiem. Ten pierwszy raz musiał kiedyś nadejść. Kolejne doświadczenie mam za sobą. Nie mogę doczekać się, aż sam będę ustatkowany i założę własną rodzinę. Nieważne czy moje życie będzie z facetem, czy kobietą. Chce być szczęśliwy. Po prostu wiem, że kiedyś spełnię się w roli ojca. Na karku 21 lat, wiec trzeba uczyć się odpowiedzialności i wychowania dzieci.  


























 ***


 


U mnie nie jest zbyt pięknie. Poznaje uroki ulicy. Chociaż wiem jak to jest żyć bez pieniędzy. Nie zawsze było u mnie pięknie i w sumie cieszy mnie to, bo wyrosłem na takiego, jakim jestem teraz. Może i nie mam szczęścia w życiu, to sam mogę robić wszystko, tym bardziej cieszyć się z małych rzeczy, by tylko czuć się szczęśliwym. Czy to w biedzie, czy nie. Pieniądze szczęścia nie dają, ale są potrzebne by zacząć funkcjonować w społeczeństwie. Nie wiem, jak się ułoży moje życie, ale swoje cele mam i do nich dążę. Jak? Pisałem o tym nie raz, wystarczy poczytać wszystkie wpisy. Dużo pisałem o pierwszych krokach, celach, wierze w siebie, itp.





Tej nocy przemijałem dziesiątki ulic Londynu, prawie całe centrum i pomimo lekkiego dołka przez ogarniającą mnie samotność i biedę czułem przeogromną radość poprzez samo patrzenie na tych wszystkich ludzi. Większość nawalona lub skacowana, ich ruchy, śmiechy i uśmiechy, bezcenne miny... Czuje się tu dobrze, pomimo tego że jest niebezpiecznie. Dzisiaj zaliczyłbym napaść na mnie, ale o dziwo Polacy nie rabują Polaków, przynajmniej nie te dechy, których spotkałem. Poza tym ja potrafię się dogadać z ludźmi. Na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo, dlatego co ma być, to będzie. Czy mnie walnie auto, czy ktoś napadnie, czy zabije, to i tak wiem że tak po prostu musiało być. Czekam tylko aż Eryk z Miloszem i Paulą przylecą - odstawimy tu największe melanże. Właśnie to poczułem. Jesteśmy młodzi, trzeba się bawić, korzystać z życia. Niestety by moc się bawić, muszę ułożyć sobie najpierw życie materialne. Masa roboty przede mną. Jest mi źle.  

36 komentarze:

  1. Będzie dobrze. Wszyscy w Ciebie wierzą i na pewno się ułoży. Zawsze na początku jest trudno. Wiem to sama, ale później wszystko się układa. Więc powodzenia Maks. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby było dobrze to musi być źle :)
    Dasz radę Maks, wszystko się ułoży i będzie tak jak sobie wymarzysz, będzie najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Will be okay! I believe in u ! ;) GOOD LUCK!

    OdpowiedzUsuń
  4. Początki są zawsze trudne i trzeba się z tym liczyć. Jesteśmy z tobą Maks. Dasz rade :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bądźmy dobrej myśli, jesteś pozytywnym, dobrym człowiekiem. Jestem pewna, że uda Ci się zdobyć pracę, jakieś zamieszkanie. Kiedyś w końcu trzeba wyjść na prostą. Naprawdę Ci tego życzę, pozdrawiam :* Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie martw się Maks! Jesteś jedną z najbardziej odważnych i wartościowych osób jakie "znam" :) Co Cię nie zabije, to wzmocni, no nie? Będziesz miał co na starość opowiadać wnukom :) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  7. ten wyżej dobrze gada

    OdpowiedzUsuń
  8. Maks, mam pytanie nie dotyczące wpisu. Związałbyś się z osobą o 5 lat młodszą?

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymaj się Maks! Ja w Ciebie wierzę i zawsze będę wierzyła! Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo tylu niepowodzeń Maks nie poddajesz się! Podziwiam Cię za to, szczęścia i ustatkowania się życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dasz radę i wszystko się ułoży! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam Twojego bloga od niedawna,ale wiedz że trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  13. jesteśmy z Tobą Maks, i wierzymy, że ci się uda. :) Widocznie najpierw musi być źle żebyś potem docenił to co zdobędziesz w Londynie. 'Po każdej burzy wychodzi słońce' jak to mówią... Pamiętaj...Armia zawsze jest z tobą :) Powodzenia. <33

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem co czujesz, ale nie martw się :) wszystko sie jakoś ułoży, trzeba tylko o tym pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie poddawaj się i walcz do końca.jesteśmy z Tobą! zawsze.~Armia

    OdpowiedzUsuń
  16. Maks jesteś niesamowity, za każdym razem gdy przeczytam twój wpis jest mi zdecydowanie lepiej. Pomagasz mi lepiej żyć , wychodzić z dołka i w ogóle. Dziękuje za to że jesteś. I mam nadzieję, że znajdziesz w końcu tą pracę, trzymam za ciebie kciuki, oraz chciałabym takiego wujka jak ty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteśmy z tobą Maks! Nie ważne co zadecydujesz my zawsze będzie z tobą duchem. Uwielbiam Cię, dąż do celu dalej, nie poddawaj się. Siła i priorytety!

    Kala

    OdpowiedzUsuń
  18. Dasz radę mordko! Jak wytrwasz to na wakacje zrobimy Ci z Matysem niespodzianke!:d :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Dasz redę <3 pamiętaj, że zawsze na końcu jest dobrze, a jesli teraz nie jest to znaczy, ze to jeszcze nie koniec :D trzymam kciuki :)
    + będziesz cudownym ojcem, z tego co czytam i widzę, to świetnie zajmujesz się małym ,Aleksem :D i to baardzo miłe z Twojej strony, że zajmujesz się nim wieczorem, żeby Jego mama mogła gdzies wyjść;p mały jest cudny hahaha ;)
    jeszcze raz POWODZENIA napewno będzie dobrze <3 <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko bedzie dobrze znajdziesz prace dom wszyscy w ciebie wierzymy max ;* :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam zamiaru cie pocieszać! :D Mieszkam w Londynie od października 2013, zrobiłam sobie przerwę przed studiami, dobry czas żeby wpadło trochę grosza. Wydrukowałam chyba ze 100 CV, roznosiłam i pytałam o pracę gdzie mogłam.I ciszaaaa... Po 3 tygoniach odezwała się do mnie jedna osoba (Polski sklep, na szczęście :D) poszłam na trening i udało się! A co najśmieszniejsze... zaczęli się odzywać pozostali, więc mogłam sobie wybierać w ofertach, ale zostałam przy polskim sklepie bo no english perfect :) moim jedynym ratunkiem było to, że miałam gdzie mieszkać od początku jak tu przyjechałam, a to jest ogromne ułatwienie sprawy. Najważniejsze-potrzeba czasu. Wtedy Ty też będziesz mógł wybierać. :) I gratuluję samotnej wyprawy do centrum. Ja nie wspominam dobrze swojego pierwszego razu, zgubiłam się a jedyne co mogłam wytłumaczyć przez telefon gdzie jestem to: Co widzisz? - No jak co? Budynki! Jednak wpoiłam się tu trochę i przyzwyczaiłam. Tobie powodzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdemu jest w jakieś sytuacji źle, jednak one dużo nas uczą. Ja miała wiele nie przyjemności z moim ex- jednak odważyłam się zerwać, bałam sie ze bedzie mi jeszcze gorzej. Jest wręcz przeciwnie te wszystkie wydarzenia zmieniły mnie. Jestem doroślejsza, mam leoszy kntakt z rodzicami i łatwo nawiązuje kontakty z innymi. Wiem, że Twoja sytuacja jest nieco inna co do mojej, ale "ten koniec" jest taki sam w sensie że jest źle, jesteśmy w apogeum tego gówna, a później wszystko zaczyna się układać. Taka jest natura ludzka lubimy ryzykować, wchodzić w różne opresje, by później być dumnym z siebie jak z tego wyszliśmy.
    Ja życzę Ci właśnie tego. Mega respect za odwagę i chęć pomocy rodzinie.
    P.S jeśli czujesz się źle w tym miejscu wyjedź to znajomych ojca, jeśli są chętni by Ci pomóc i jeśli jest to szczere nie masz się czego bać. Rozważ plusy poznasz nowe miejsce, będziesz czuł się bezpiecznie. Ja bym tą opcje wybrał, może dlatego, że nie jestem tak odważna i przeważnie czuję się nie swojo sama w nowych miejscach. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesteśmy z tobą. Ty tyle razy nas wspierałeś to teraz czas na nas. Chyba każdy kto czyta twojego bloga pragnnie abyś wrócił do Polski, ale jeżeli czujesz sie tam spełniony to zostań i bądz szczęśliwy. Każdy za granicą zaczyna ciężko ale po czasie wszystko się układa. Jak tak piszesz to czuje sie jak to bym ja była w takiej sytuacji. Podziwiam cie że mimo wszystko dążysz do celu.
    KOCHAMY CIĘ MAKS TRZYMAJ SIĘ MOCNOO <33

    OdpowiedzUsuń
  24. zawsze dawałes rade i jestem pewna że tym razem też dasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z chęcią bym chciała być mamą twoich dzieci :D ale teraz na poważnie, życzę powodzenia, oby Ci się udało :) Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Maks, bądź silny! Nie będę pisać, że wiem przez co przechodzisz ani co czujesz, bo tak nie jest. Życie nigdy nie wystawiło mnie na taką próbę, ale cóż się dziwić, dopiero poznaję jego smak. Jeżeli wsparcie internautów ci pomaga, to wiedz, że je masz, chociaż nie możesz tego poczuć fizycznie (większość z nas mieszka w Polsce i nie może wybrać się w najbliższym czasie do Anglii). Jeśli chcesz, mogę ci pomóc z CV przez maila. Pewnie już je masz, ale zawsze można trochę udoskonalić ;) Powodzenia w UK, take care and remember: what doesn't kill you makes you stronger :))

    -Iga

    OdpowiedzUsuń
  27. Zostań póki co w Londynie, jak Ci nie wyjdzie przeprowadź się do tych znajomych :). Trzymamy za Ciebie kciuki Maks, i prawda jest taka, że i tak wiemy, że sobie poradzisz :) Po wzlotach i upadkach, wyjdzie dobrze, a Ojciec z Ciebie będzie świetny i to widać <3
    ---------
    Korzystaj z Życia dokładnie, tylko wiadomo, z umiarem i żeby sobie nie zniszczyć tego co się ma.. Ale to na pewno sam doskonale wiesz :)
    Powodzenia Maks. / A

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale się postarzałeś, ziom

    OdpowiedzUsuń
  29. Z chęcią bym chciała być mamą twoich dzieci :D ale teraz na poważnie, życzę powodzenia, oby Ci się udało :) Pozdrawiam <3333

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Podobno po burzy zawsze wychodzi słońce, mam nadzieję, że w Twoim przypadku też tak będzie.
    Jesteś silnym facetem więc żadne przeszkody nie będą Ci torować drogi do wyznaczonego sobie celu.
    PS.Jesteś wspaniałym wujkiem i pewnie ojcem też zostaniesz dobrym :)
    Powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hehe Kurcze jakie Słodkie zdjęcia ^ ^ na pewno będziesz świetnym tatą Maks :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dawid, dasz radę zapewniam Cię, że z czasem się jakoś polepszy. Jesteśmy z tobą tutaj wszyscy ty zawsze nam powtarzasz, że trzeba walczyć dlatego nie poddawaj się Maks. Jesteś silny. Pamiętaj, że masz nas. Wiara w siebie to klucz do sukcesu! <3 Trzymaj się:)

    OdpowiedzUsuń
  34. wow czytam twojego bloga i jestem pewna podziwu ps super focie

    zapraszam do siebie http://malutka92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiele razy opiekowałam się małymi dziećmi i nie jest to latwa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie mart się wszystko będzie dobrze zobaczysz sama coś o tym wiem bo mieszkam w Angli i też musiałam nałuczyć się jezyka by zakolegować sie z anglikami jestem tu już 3lata nie załuję tego choci na począ nie chciałam tu przyjechać myślałam że nie dam sobie rady z angielski że będę miała dużo problemów nieznając dobrze angielskiego ale anglicy rozumią to że jesteś z innego kraju i nie łatwo jest ci się nauczyć języka nie tak jak polacy popatrzą na wyglond na to jakim jesteś...życzę powodzienia na pewno ci się uda nauczyć perfekcjnie anglielski :)))

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates