Wiemy, jak jest. Zapominamy


Ostatnio trochę przesadzam z tym siedzeniem po nocach i chodzę spać o 5:00-6:00, ale za to dzisiaj poczułem, jak to jest spać po cztery, pięć godzin. Niedługo skończę z tymi późnymi chodzeniami spać. Dzisiaj rano zajebistą pobudkę dostałem od dziewczyn, które wpadły pogadać. Jak ja nie lubię, jak nie wiem że ktoś ma przyjść, serio, po prostu wolę ogarnąć co się dzieje, niż wstawać w pośpiechu i nie ogarniać. Przynajmniej mnie obudziły, bo bym zaspał...
Potem zająłem się moim życiem prywatne. Przed południem poszedłem z Nikolą na zdjęcia.
Tym razem w innym wydaniu. Trochę, jakby to powiedzieć, "dojrzalszy" ubiór.
Kurtka należała kiedyś do ojca. Fajnie jest czasem ogarnąć co ojciec ma, a nie nosi.







  

Wiemy, jak jest. Zapominamy tylko.



Ktoś kto Cię podobno kochał, wybrał kogoś innego. To nie znaczy,że nie jesteś wystarczalna, że jesteś nikim? To typowe problemy kobiet, rozpaczanie nad utratą osoby, do której coś czuje się, u większości to tylko zauroczenie, a u niektóry zakochanie, pierwsza prawdziwa miłość. Nie, nie kochał, ale ktoś na pewno pokocha. Do tego trzeba przetrwania trudnych chwil. Ludzie mylą prawdziwą miłość z zauroczeniem (prawdziwa miłość, jest uczuciem obustronnym, nie jednostronnym), a nawet z przyzwyczajeniem do osoby. Jeżeli jakaś bliska relacja się skończyła, to widocznie tak musiało być. To chyba lepiej, że ktoś zakończył relację niż tkwił w niej i udawał, że coś czuje. Nikt przecież nie chce być oszukiwany i zdradzany. Może to niektórym odpowiada? Lepiej znać prawdę, niż żyć w głupim przekonaniu. Jeżeli to nie ta osoba, to nie ma co się zbytnio przejmować. Wiadomo, to boli, bo tracimy coś, a to zwyczajny mechanizm, który mamy od urodzenia. Jeżeli coś traciliśmy, zabierano nam, to płakaliśmy i było nam źle, ale jesteśmy już trochę więksi, bo umiemy czytać, chodzić, liczyć, a przede wszystkim myśleć. Myślmy racjonalnie. Skończyło się coś, ale w odpowiednim czasie przyjdzie znowu i wie o tym każdy z nas. Mało ludzi poznaliśmy i już z nimi nie rozmawiamy, bo każdy poszedł w swoją stronę, ma inne otoczenie? Przyjaźń też może się kiedyś skończyć. Wszystko ma swój początek i koniec, ale musi się skończyć by zyskać coś lepszego, wartościowszego/wartościowego. Może być to osoba, którą znowu będziemy się zachwycali, będzie to coś co zyska nasz umysł, czyli jakieś doświadczenie. Przynajmniej wiemy, jak wtedy jest i zauważamy co robić, by poszło lepiej. Ktoś powie: "ale to ten jedyny". Nie jedyny, będą kolejni, przecież to jasne.

Czy warto tracić czas na załamywanie się ciągle? Mamy myśleć i wyciągać wnioski.
Być samokrytycznym, czyli patrzeć przede wszystkim na swoje błędy.
Wina zawsze stoi po obu stronach.



33 komentarze:

  1. Wyglądasz bardzo poważnie na tych zdjęciach :) A wpis jak zawsze świetny, szczera prawda. Jesteś dla mnie autorytetem Maks :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu, no kocham. <3
    nie zmieniaj sie nigdy, jestes najwspanialszym człowiekiem swiata. <3
    ostatatnio mieliśmy na zad. z Polskiego napisać, kto jest naszym autorytetem, napisałam o Tobie. <3;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah dlaczego uważasz mnie za autorytet?

      Usuń
  3. Wow, podziwiam :)
    Wpis daje do myślenia, w sumie jak każdy poprzedni i kolejny.
    Dzięki Twoim wpisom, można zacząć normalnie myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta notka daje mi dużo do myślenia, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Notka jak zwykle świetna, w stu procentach prezentujesz prawdę i to mi się podoba. Zdjęcia też super a z Nikoli świetny fotograf. Pozdrowienia dla was i powodzenia :3

    OdpowiedzUsuń
  6. mialam przyjaciolke prawie od urodzenia taka najprawdziwsza troche dziecieca jeszcze przyjazn wiesz typu ze zawsze bedziemy w tej samej szkole i klasie razem ze potem rqzem zamieszkamy niestety pozniej okazalo sie ze musi ona wyjechac w wakcje bylysmy zalamane nie wyobrazalysmy sobie zycia ale trudno po wakacjach poszlam do klasy ale juz bez Agaty nie moglam sie odnalez strasznie mi jej brakowala w pierwszym roku znalazlam ,,zastepcza" Agate ale rak w rzeczywidtosci nie przeladalam za nia w koncu sie pokucilysmy i wtedy poznala Natke moja przyjaciloke juz od4lat pomimo innuvh szkol zainyeresowan i wgl wszystko dzieje sie po cos;-) sorry za taki flugi komentarz ale cos mie naszllo miala jeszcze druga ,,fascynujaca" historie napisac ale vo za duzo to nie zdrowoXD super notka ogolnie przeczytalam juz wszystkie i Twoje lub czasem moje zlote mysli zapiduje zeby potem wnukom pokazac hahaha<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej :D dzięki za tak długi komentarz, a raczej opowieść, tylko popracuj nad błędami :D

      Usuń
  7. Podoba mi sie to co napisales to jest takie prawdziwe i szczere ;* kocham jak piszesz milo to sie czyta i z checia ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia są po prostu świetne, chyba te najbardziej mi się podobają ze wszystkich twoich :)
    A wpis jak zwykle dał mi dużo do myślenia. Zdecydowanie powinieneś kiedyś napisać książkę, przedstawić swoje poglądy i styl pisania jeszcze większej ilości osób. Max jesteś po prostu najlepszy, taki prawdziwy, normalny, a nie kolejny fejm, który pisze same głupoty. Widać, że dużo przeszedłeś i że masz coś w głowie. Podziwiam cie :)

    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz efekt mnie bardziej zaskoczył, ale strasznie mnie to postarzało :D
      To trzeba pokazać innym bloga :D

      Usuń
  9. Jesteś bardzo inteligentnym, mądrym chłopakiem, podziwiam Cię. Uwielbiam wchodzić na Twój blog, zawsze się czegoś ciekawego dowiem, takie nowe doświadczenie. ;-) Najbardziej cenię Cię za to, że masz swoje zdanie, niezależnie od innych osób.

    Jesteś świetny w tym, co robisz, tak trzymaj Maks! : P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że mam i każdy powinien mieć, ale jak ktoś ma jakieś ale to powinien rozwijać się odnajdując prawdę :)

      dzieki

      Usuń
  10. Maks dziękuję za ten wpis. Pozwolił mi on do końca uświadomić sobie, że nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli i czasem dopiero po jakimś czasie rozumiemy swoje błędy. Każdy Twój wpis pozwala mi coś poskładać w swojej głowie i dzięki Tobie mam mniejszy mętlik. Jeszce raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko żebyś o tym pamiętałą, o swoich wnioskach :)

      Usuń
    2. wiem dotyczą one wielu ważnych dla mnie rzeczy na pewno nie zapomnę :)

      Usuń
  11. Maks dziękuję Ci za ten wpis. Dzięki niemu zrozumiałam parę rzeczy i poukładałam sobie co nieco w głowie. Każdy Twój wpis tak na mnie działa, układa mi myśli. Dziękuję Ci bardzo za notki i za wszystko co robisz dla czytelników. Czy utracona przyjaźń przestanie kiedyś boleć ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Zauroczeni czy zakochani ludzie nie zdają sobie sprawy z tego co się zbytnio dzieje. Są ślepo zapatrzeni w tą osobę i nie widzą świata poza nią. Zrobią dla niej wszystko. Dlatego tak cierpią po rozstaniu. Moja kumpela właśnie rozstała się z chłopakiem, z którym była 3 lata. Ma depresję, nie potrafi się uśmiechać. Wielu do niej zarywa, ale ona nie potrafi się otworzyć na kogoś innego. Mówisz "być samokrytycznym", ale z tym też nie można przesadzić. Wszystko w granicach rozsądku. Niektórzy są za bardzo samokrytyczni, albo wręcz przeciwnie. Nie widzą swoich błędów i uważają się za ideały. Przez chwile nie komentowałam każdego wpisu i przepraszam i obiecuję, że się poprawię. Świetny wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakochani może nie tak bardzo jak zauroczeni :) oczywiście, wszędzie są jakieś granice, których lepiej dla siebie nie przekraczać, ale tez niewidomo jak ograniczać :)

      Usuń
  13. Ale najgorsze jest to oczekiwanie na nową,upragnioną miłość, te rozczarowania "uczuciowe". W pewnym momencie stwierdzasz....możę wrócić do drugiej do starej miłość i dać sobie drugą szanse, ale czy warto...? W większości przypadkach nie, tylko jak uporać się z tą tęsknotą za przytuleniem do drugiego ciało i opiekuńczym pocałunkiem w czoło, to nie to samo co u taty, bo czuję się takie nie nasycenie, mimo że rodzic kocha Cię ponad życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to oczekiwanie -.-, szczerze ja już nie mam cierpliwości by zdobyć cierpliwość na dalsze czekanie na miłość. Wiem, że jestem już ponownie gotowa na związek, ale cóż poradzę......

      Usuń
    2. ale po co oczekiwać? jeju aż tak pusto w waszym życiu, nic ciekawego się nie dzieje że musicie szukać miłości? mało do roboty macie?

      Usuń
  14. Uwielbiam Twoje wpisy. Dają dużo do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie Ciebie te zdjęcia postarzają ? :o

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje wpisy są zachwycjące. ;) Dają do zastanowienia się nad tym czy dobrze się robi i czy w ogóle warto. Uwielbiam Cie i obyś nie przestawał pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Własnie nie warto tracić czasu na załamywanie się. Ja straciłam 3 miesiące i gładkość przedramienia, bo tak "opłakiwałam" chłopaka, który okazał się zwykłym chujem. Ale pozbierałam się dzięki przyjaciołom i dzięki zajęciom tanecznym z moją grupą wyszłam na prostą :)
    Uwielbiam czytać Twoje bloga Maks. Dziękuję za to, że piszesz :)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment :) See ya later

 

Follow by Email

Blogger news

Najlepsze Blogi

Twitter Updates